Categories Moda

White eminence OEM+

Hot hatch to termin, który pojawił się na początku lat 80. W tamtym czasie używano go na przemian z określeniem hot hatchback. Oba powyższe terminy określają sportowe wersje kompaktowych i subkompaktowych samochodów osobowych z 3- lub 5-drzwiowym nadwoziem typu hatchback.

Dziś prezentujemy w ramach kategorii hot hatch, Clio OEM+ by Sunshine. Clio zostało poddane gruntownej terapii wzmacniającej w stylu OEM+, a lista modyfikacji jest naprawdę spora. To świeży a zarazem zaskakujący projekt, nad którym prace trwały nieprzerwanie ponad pół roku. Tak długi czas potrzebny na dokonanie modyfikacji spowodował, że właścicielka Clio nie była w stanie zaprezentować samochodu w sezonie 2012.

Poniżej kilka słów od Sunshine, które bardzo dobrze oddają trud pracy nad Clio:

“Projekt, który przez miniony sezon pochłonął pół roku ciągłej pracy, wiele wyrzeczeń, utraty całego sezonu ’12 wreszcie dobiegł końca (choć ponowne prace na sezon 2013 już się zaczęły). Samochód zmienił się diametralnie począwszy od gołej serii, przez pierwsze modyfikacje dokonane w roku 2011, aż to dziś, kiedy to mogę stwierdzić, że jego wygląd jest zgody z moimi pierwotnymi planami. Clio to samochód, który niechętnie jest poddawany modyfikacjom, ja postanowiłam przełamać ten stereotyp i stworzyć coś nietuzinkowego. Temat, z uwagi na moją płeć, stanowi nie lada wyzwanie, ale jest to moja pasja od dzieciństwa, więc robię to, co kocham, przyjmując zarówno pozytywne opinie na temat samochodu jak i słowa krytyki. Projekt w swym pierwotnym wcieleniu w sezonie 2011 miał okazję zagościć wraz z Klubem Renault Clio na Summer Cars Party w Katowicach, jako główny reprezentant, natomiast w roku 2012 wziął udział w jedynej imprezie motoryzacyjnej, na którą udało mi się jeszcze załapać w tym sezonie, mianowicie w Finale Wojny Północ-Południe, gdzie został doceniony oraz wyróżnioną statuetką TOPowej trójki w klasie Mediterranean. Plany na rok 2013 są takie by w miarę możliwości udać się na większość imprez motoryzacyjnych w kraju jak i za granicą z zamiarem zaprezentowania samochodu.”

Zobacz również:  Jak wybrać idealny rozmiar ochraniaczy na rolki, aby czuć się bezpiecznie?

Wróćmy do dalszej prezentacji bohatera naszego artykułu. Clio to mk1 z roku 1991, stylizowany na Clio Williams, przez co finalnie określane mianem OEM+. Jego nadwozie zostało pokryte trójwarstwowym lakierem z palety BMW w odcieniu alpinweiss. Dach, lusterka oraz inne elementy nadwozia zostały pokryte lakierem piano black. Gładząc samochód (usunięto listy ozdobne z nadwozia i zderzaków, wygładzono tylną klapę) uzyskano w znaczącym stopniu efekt znanego wszystkim german stylu cechowanego przede wszystkim „czystością” bez zbędnych elementów. Jest to coś nowego, bo zastosowane we francuskim modelu. Przód samochodu również został odświeżony, zrobiony został smoked front, dołożone przyciemnione kierunkowskazy boczne, przyciemnione fogi nadały białasowi rasowego wyglądu. Zamontowano tylne lampy z poliftowej jedynki. Elementy takie jak zderzaki, maska, lusterka, lotka, tylna blenda, progi pochodzą z wspomnianej już wcześniej limitowanej wersji Williams. Ale to dopiero początek modyfikacji „White eminence OEM+”. Wnętrze uległo tak znaczącym zmianom, że z trudnością można odnaleźć jakikolwiek seryjny element poza deską rozdzielczą. Na pierwszy ogień wymienione zostały seryjne fotele na kubełki. Za bezpieczeństwo, jaki i rajdowy styl odpowiadają pasy szelkowe schroth, x-bar, dłuższy daszek deski rozdzielczej zapożyczony z wersji Williams. Za poprawne “celowanie” w łuk odpowiada niewielkiej średnicy sportowa kierownica osadzona na dedykowanej nabie, biegi zmieniane są polerowaną gałka z Clio 2 Sport. Wraz z tak przygotowaną bazą, modyfikacji uległy wszystkie plastiki z seryjnej szarości pomalowane na czarno, niektóre z nich oklejone zostały czarną folią carbon 3M o wyczuwalnej strukturze, a boczki drzwi obszyto czarną skórą. Choć nie wszystkie elementy pochodzą z fabrycznych pierwotnych wersji Clio, niektóre z nich zostały zastąpione dedykowanymi nowościami. Można tutaj wymienić tunele drzwiowe na głośniki obszyte beżową skórą, odpowiedzialne za dobre dostrojenie dźwięku z przodu kabiny.

Zabawa w modyfikacje nie byłaby tak dobra, gdyby elektryka pozostała nieruszona. Między innymi została przeniesiona instalacja elektrycznych szyb i lusterek z fabrycznych miejsc, zmienione podświetlenie zegarów, nawiewów itp. z koloru bursztynowego na niebieski. Sporo tych zmian… ale to nie wszystko – czym byłby bowiemś Hot hatch bez odpowiedniego serca. Silnik został zbudowany na bloku E7F o pojemności 1.2L, komponenty zamontowane z bloku pochodzą z większej jednostki z E7J (1,4L) oraz F3P (1,8L). Tak przygotowany blok został zamknięty splanowaną głowicą, dodatkowo obróbce poddano kanały dolotowe, zostały one rozwiercone i wygładzone. Za odpowiednią pracę silnika odpowiada ECU, przepustnica i krokowy z większej jednostki. Do tak przygotowanego zestawu dołożono odpowiedni zestaw dolotowy pochodzący z Clio rsi, a całość zwieńczono sporych rozmiarów stożkiem K&N. Mimo małolitrażowej jednostki wpisanej w DR, samochód naprawdę potrafi zaskoczyć swoją mocą i temperamentem.

Zobacz również:  Zmysłowa bluzka z szyfonu – krok po kroku do idealnego fasonu

Na deser zostawiłem to, co Flushowcy kochają najbardziej, a więc glebę i koło. W zawieszeniu na przodzie zagościł dedykowany zestaw KYB z Clio 2 Sport, springi apex, z tyłu zaś zestaw MTS. Dodatkowo tył obniżono na belce, jak to przystało we francuskich samochodach. Całość zwieńczono stosownym kołem, felga to niemiecka firma DBV Caribic Cup 4x7j 15″ z polakierowanym na unikatowy kolor złoty rotorem, natomiast rant został wypolerowany. Naciągnięto tu opony Bridgestone Potenza 165/50/15. Aby całość prezentowała się odpowiednio, na osiach zagościły dystanse 2x10mm, 2x 20mm.

Z całą pewnością można powiedzieć, iż samochód przeżywa młodość będąc już na zasłużonej emeryturze. Właścicielka zapowiada, że to nie koniec modyfikacji, bowiem już niebawem Clio będzie miał założone długo oczekiwane nowe koło… Jakie? Tego będziecie mogli się dowiedzieć już wiosną tego roku kiedy to auto wybudzi się z garażowego snu zimowego.

Nazywam się Kacper i od zawsze fascynuje mnie świat mody, urody i stylu życia. Stworzyłem FlushStyle.pl, aby dzielić się z Tobą inspiracjami, które pomagają czuć się pięknie i pewnie każdego dnia. Na blogu znajdziesz porady dotyczące kobiecej mody, recenzje kosmetyków, wskazówki pielęgnacyjne oraz pomysły na zdrową dietę i lifestyle w zgodzie z własnym rytmem.

Kocham łączyć klasykę z nowoczesnymi trendami, testować nowe produkty beauty i odkrywać sposoby, dzięki którym codzienność staje się bardziej stylowa. Wierzę, że moda i uroda to nie tylko wygląd, ale także sposób na wyrażenie siebie i budowanie pewności siebie.

FlushStyle.pl to idealna przestrzeń dla kobiet, które chcą być świadome swojego stylu, dbać o siebie i czerpać radość z małych przyjemności dnia codziennego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *